Mity
8 maja 2020

MIT 1: Dom kanadyjski pali się jak zapałka.

Domy kanadyjskie wbrew pozorom są niepalne. Zgodnie z zasadami fizyki ogień – aby istniał – musi mieć tlen. Jeśli w ścianie jest dokładnie ułożona wełna, to zapełnia ona wszystkie szczeliny, zatem ogień nie będzie miał swojej tlenowej pożywki. Dlatego wełna musi być wkładana we wszystkie ściany. Nie tylko tam, gdzie potrzebna jest jako izolacja termiczna i nie tylko tam, gdzie wkłada się ją jako izolację akustyczną.

Drewno konstrukcyjne jest strugane, więc języki ewentualnego ognia ślizgają się po jego powierzchni, zatem trudniej o zapalenie. Spróbuj zapalić cieniutki paseczek drewna i gruby kawałek. Który zapali się szybciej?

Przewody instalacji elektrycznej schowane są w specjalnych peszlach, które – w razie zwarcia – nie topią się, nie palą lecz kurczą zamykając dopływ tlenu czyli tłumiąc ogień w zarodku. W dodatku w domach kanadyjskich nie robi się standardowych puszek, w których łączą się przewody elektryczne. Wszystkie kabelki połączone są tylko w gniazdach i włącznikach. Dzięki temu jeśli w instalacji dzieje się coś niedobrego – od razu to widzisz, bo błysk widać przy zapalaniu światła lub włączaniu urządzenia do gniazda.

Ściany w kanadyjczykach wyłożone są płytą gipsową – tą samą płytą okłada się stalowe konstrukcje w ramach ochrony przed ogniem. Z zewnątrz ściana pokryta jest wełną kamienną i tynkiem mineralnym, a ten także nie jest palny (jak każdy tynk). A wełna? Wełna jest przetworzonym kamieniem albo piaskiem (stąd nazwa „wełna kamienna” i „wełna szklana”). Zatem wełna się nie pali, tylko topi i to w temperaturze powyżej 600-1000 stopni C.

Ogień zwykle zaprószamy my, mieszkańcy, więc pali się głównie to, co znajduje się w budynku (meble, firanki), chodzi więc o to, aby maksymalnie wydłużyć czas objęcia ogniem całego domu, a w szczególności jego konstrukcji. Można to porównać do alarmu i monitoringu. To, że mamy alarm i ochronę nie znaczy, że nas nie okradną, ale w zdecydowany sposób skracamy złodziejom czas kradzieży, a sobie minimalizujemy straty. Podsumowując: nie ma rzeczy niepalnych – wszystko jest kwestią czasu i temperatury, więc nie myśl, że polisa od zdarzeń losowych jest zbędnym wydatkiem.

Komentarze
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Aby zostawić komentarz wypełnij wszystkie pola.

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem formularza. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Zostałem/am poinformowany/a, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest Inez Co. Domy Kanadyjskie